Mówi się, że rozmnażanie się jest cechą pierwotną człowieka i bez niej stajemy się niepełnowartościowymi ludźmi. Dlaczego więc tak wiele osób otwarcie mówi, że nie chce mieć potomków? Jak rozkłada się chęć powielania własnego DNA na młodych ludzi w małych miastach i miastach? Czy każdy jest gotów być tatą/mamą? Czy w ogóle możemy zapewnić naszym dzieciom byt w Polsce a.d.2009?