Coś mnie tknęło

Co się stało? Ano naszły mnie wspomnienia. Minął rok od momentu w którym poczyniłem pewne założenia się zrealizowały, ale świat chyba ani drgnął. Jak to nie !? Obruszył się ktoś ze znajomych - a no nie - odpowiedziałem. Potem jednak naszła mnie refleksja: czy miałem rację, czy rzeczywiście 365 dni dla świata oznacza tyle co nic? Postanowiłem to szybko i łatwo sprawdzić na przykładzie. Wziąłem "na tapetę" jakiś zwykły, wręcz prymitywny portal z wiadomościami i zajrzałem w przeszłość.
Portal to jakiś pozbawiony ciekawej grafiki net.wielun.pl, ale to ni sitotne, ważna jest data. Rok toemu był dokładnie 26 czerwca (kurcze to tak jak dziś :)), tylko rok inny: wiadomosci -26 czerwiec 2008.
Zgodnie z moim podejrzeniami z góry ustaloną tezę łatwo jest obronić. Teza była prosta - nic ważnego się nie zmieniło. Zaczynamy więc podróż w głąb informacji z przez roku. Na pierwszym miejscu Protest pielęgniarek - no tak jakby nie protestowały dzisiaj - nawet do głowy mi nie przyszło, że ciągnie się to już ponad rok. Oczywiście coś bez większego znaczenia powiedział o tym prezydent - jednym słowem - ciągle to samo.
No ale ciągnijmy temat dalej - coś z zupełnie z innej beczki Włochy Francja 1:3 - no tak tu trudno o powtórkę tematu, za to mamy euro 2008 a tam ani włochy ani Francja nie wykazują się specjalnie, ale się tez nie spotkały. Zreszta w piłce nożnej nic się nie zmienia od 100 lat więc przykład z pewnością mało nośny.
Jacyś ludzie z jakiś czasopism ogłosili rok temu Ranking firm doradztwa podatkowego po roku czołówka firm się oczywiście ... nie zmieniła jest jak jest i pozostanie. Chyba, że któryś z liderów podąży ścieżką Arthura Andresena i wtopy Enronu.
W USA rząd wpadł na pomysł, żeby opodatkować sprzedaż przedmiotów MMORPG. Nic to nowego i w Polsce próbuje się opodatkować co się da. Biadoli się, że "Jeżeli kongres zacznie opodatkowywać wirtualne światy, stworzy to duże problemy na rzecz wydawców, którzy będą musieli wynaleźć rozwiązanie na śledzenie wszystkich operacji finansowych prowadzonych w ich grach.", CO jest bez sensu, bo każda działalność gospodarcza jest opodatkowana z natury rzeczy, a to, że dzieje się to w wirtualu niczego nie zmienia i już.
Rok temu zaczęto również przygotowywać Projekt nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny. W myśl nowego projektu kobieta mogłaby przerwać ciążę tylko wtedy, gdy ciąża zagraża jej życiu, do urodzenia dziecka zmuszone były by natomiast kobiety, które zostały zgwałcone. Chronione prawnie były by także dzieci nieodwracalnie upośledzone. DO dziś oczywiście nic się w tym temacie nie zmieniło.
Tematyka newsów staje się tak nudna, że aż trudno uwierzyć, że podobne tamty wałkuje się przez 10 a nawet 20 lat. Temat uzależnienia od gier to nie nowość - jeszcze z lat 80 pamiętam ludzi cierpiących na spektrumomamię i posługujących się językiem składającym się z poke'ów. Nie przeszkadza to jednak dziennikarzom co kilka miesięcy pisać o tym od nowa.
Zresztą taka chyba natura dziennikarstwa, żeby pisać o starym od nowa a to, że Ktoś popełnił przestępstwo co oczywiście zdarza się często, albo, że premier coś tam powiedział. A jak nie będzie tematów z naszego podwórka zawsze można przyczepić się do niemców.
Ale dosyć marudzenia - świat się nie zmienia, my się nie zmieniamy, my się nie starzejemy - więc trzeba się cieszyć, a nie martwić. Kolejna refleksja pewnie dopiero za rok - i spotkamy się w tym samym wieku, tak samo młodzi jak zawsze :).